Tuesday, 01. May 2018, Srem, Skierka. Jej pani umiera. Zdążyliśmy Znaleźć jej Dom!

from 01. May 2018 - 19:00
till 08. May 2018 - 22:00
Srem
PolandSremul. Nadbrzeżna 3/1063-100
Show map
205 people attending
Event description
Skierka w domku!!!!!
Skierka została zaadoptowana z naszego schroniska w 2009 roku. Wiodła szczęśliwe życie przy boku swojej Pani. Niestety los często płata figle i z powodu ciężkiej choroby swojej opiekunki musiała trafić do nas z powrotem :( Skierka pilnie potrzebuje domu, który zapewni jej spokój i ciepły kącik. Chcemy zdążyć z domem zanim jej opiekunka zgaśnie, żeby mogła odejść w spokoju, ze świadomością, że jej ukochany pies znalazł swoją przystań. Skierka wychowywała się w domu, więc nie ma problemy z utrzymywaniem czystości. Może zamieszkać w domu, w którym są inne psy, choć czasami wychodzi z niej małą zazdrośnica. Na CITO szukamy jej domu więc jeśli nie możesz adoptować to prosimy chociaż udostępnij <3 Kontakt 661 222 200 Jeśli chcesz nam pomóc w opiece nad Skierką możesz to zrobić za pomocą przelewu Schronisko dla zwierząt w Gaju ul. Nadbrzeżna 3/10 63-100 Śrem 84 1240 6902 1111 0010 6705 8364 bądź za pośrednictwem formularza paypal biuro@schroniskogaj.pl Koniecznie z dopiskiem DLA SKIERKI

------------->
Astrunia za TM [*]

Astrunia ma dom!!!!
Astra (ur. 2006 r.) jest niezwykle spokojnym i łagodnym psem. To oaza spokoju, która nie potrzebuje wiele ruchu - woli powolne spacery z przerwami na głaskanie. Z początku jest trochę zdystansowana i niepewna, jednak nie ucieka przed człowiekiem- jest uległa i niesamowicie cierpliwa. Cudownie odnajdzie się wśród osób spokojnych. Astra nie potrzebuje ogrodu- może mieszkać w mieszkaniu. Nie przejawia agresji wobec innych psów.

Astra przebywa w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Gaju koło Śremu (Wielkopolska).
Kontakt ws adopcji:
661-222-200
biuro@schroniskogaj.pl

Krótka opowieść o Jej losie:

Show me more
„ Pytasz mnie, kim jestem?... Nie wiem! Choć powinnam odpowiedzieć – psem!
Pytasz mnie, co tutaj robię?... Nie wiem! Choć powinnam odpowiedzieć… No, właśnie, co?
Że byłam piękna, że byłam młoda, że byłam odpowiedzialnym stróżem na mojej pięknej posesji, że kochałam to miejsce i tych ludzi!... A potem mój pysk zsiwiał, moje ciało stało się zbyt powolne… a potem… te słowa - Nie nadajesz się!.. a potem już tylko strach. Pamiętam, jak przez mgłę, te obce miejsca, te puste pola, zimno i niepewność. Muszę się schronić! I ten stary dom, może to moje miejsce? I wtedy ziemia zniknęła spod nóg. Wiecie jak wygląda koniec świata? Tak właśnie! Tylko strach, okrutny czarny strach. Nie wiem, gdzie jestem, nie wiem kim jestem, chcę umrzeć!”
Kończy się rok 2015. Pofrunęły już świąteczne anioły, nadlatują noworoczne motyle. Siedzę w ciepłym fotelu, za oknem rządzi Pani Zima. Telefon.
- Cześć Ania, co jest?
- Cześć jest interwencja, dzwonili ze Straży Ochotniczej. Od dwóch godzin ratują psa, wpadł do piwnicy starego domu, strop się zarwał. Pomożesz?
– Pewnie.
Jedziemy ciemną, wiejską drogą, gdzie ten dom? Dzwonimy do strażaków. Są gdzieś w polu, daleko od szosy. Zapalamy „koguty”, strażacy odpowiadają sygnałami niebieskich błysków. Dwa zastępy, wspaniali ludzi od dwóch godzin chcą pomóc psu. Są bezradni.
- Gdzie pies?- pytamy
- W piwnicy, stoi i warczy, pewnie się bardzo boi, pomóżcie, jesteście fachowcami.
Idziemy. Ciemno, strasznie, nie ma schodów, niebezpiecznie, latarki strażaków umierają. Ania podświetla, skaczemy z chłopakami ze straży do piwnicy. Widzę ciemne, łagodne oczy, a w nich strach i determinacja, one chcą żyć.
- Panowie zabieramy psa. Zakładam smyczkę i w górę. Na naszych rękach z grobu jej przeznaczenia, wychłodzoną i głodną wprost do naszego auta. Żegnamy się ze strażakami, dziękujemy, że ratowali jej życie – niezła z niej gwiazda – mówię.
„… buda schroniskowa jest ciepła, boję się, ale już nie tak bardzo. Wychylam głowę, nie ma nikogo, ostrożnie wychodzę. Jem, piję. Jakiś hałas, uciekam do bezpiecznej budy… znowu wychylam głowę i widzę człowieka. Nos do budy, może sobie pójdzie, wychylam oko, stoi. W ręku micha, uśmiecha się.”
- Cześć Astra, jesteś piękna…
Nie wiedziałam, że ten pies jest taki śliczny, nie wiedziałem, że ten pies jest taki sympatyczny.
- To jest Astra. Zapamiętajcie jej imię – odpowiadam z uśmiechem.
Astra kroczy dumnie, choć trochę niepewnie. Ja kroczę dumnie i jestem szczęśliwy. Mam nadzieję, że niebawem ktoś będzie jeszcze szczęśliwszy z nią w swoim domu.
„… pytasz mnie kim jestem… Wiem! Astra!
Pytasz mnie, co tutaj robię… Wiem! Mieszkam, bo to mój dom!... jedyny? Może nie, myślę, że mój dom dopiero czeka na mnie.
Astra i ja"

Thursday, 14. December 2017, Poland, Siedem dni w tygodniu 7 psów bez domu wypatruję Ciebie !

from 14. December 2017 - 15:00
till 27. December 2017 - 17:00
Show map
24 people attending
Event description
SIEDEM PIESKÓW z Hoteliku u Murki szukających domu. Każdy z nich jest inny, każdy wspaniały, każdy zasługuje na nowe życie. Wszystkie pieski są zdrowe, szczepione, odrobaczone i pod stałą opieką weterynaryjną.

Miejsce pobytu piesków : Hotelik u Murki pod Janowem Lubelskim

Kontakt :

telefon:503 68 30 50
email:kasia@bezdomne.com
Find more interesting events
Get recommendations for events based on your Facebook taste. Only click, that's it!Show me events suited for meNot now